"Tom pierwszy. Część druga.
Zbój Twardokęsek ma już dość. Lata na gościńcu, potyczki z uzbrojonymi po zęby strażnikami i wiecznie marudni kamraci sprawiły, że poczuł się bardziej sędziwy niż legendarny. Postanawia więc zrobić to, o czym marzy każdy szanujący się rzezimieszek: zniknąć z łupem i zacząć spokojną starość.
Wymknąwszy się chyłkiem z Przełęczy Zdechłej Krowy - matecznika zbójeckiej chwały...